Gaston Bachelard pisał: czyż raj nie jest wielką biblioteką? Rozwinę jego myśl: im więcej książek, tym bardziej rajsko.

 

Lektura kształtuje naszą mentalność, wzbogaca nasze życie, rozwija naszą osobowość, poszerza obraz świata.

Czytam przestrzeń i o przestrzeni piszę: o zdobywaniu szczytów, o wspinaniu się na formacje skalne, od tych zupełnie małych, po potężne, kilkukilometrowe kolosy; o przezwyciężaniu odwiecznego mroku zalanych i suchych jaskiń, w których eksplorator jest niczym pionierski astronauta; o odkrywaniu świata podczas podróży; o zmaganiach zawodników, rywalizujących ze sobą na zawodach sportowych; o sylwetkach podróżników, ludzi niesztampowych, gnanych naprzód, w głąb, wyżej, dalej odwiecznym pragnieniem poznania; o osobowościach świata gór, jaskiń, rzek, mórz, nieba, ziemi. Piszę o tym, co jednocześnie jest ucieczką od kultury, od cywilizacji, a zarazem co tę kulturę tworzy i wzbogaca, a cywilizację rozwija – o podróżach, przygodach, ryzyku, zmaganiach z samym sobą.